Ostatnio zauważyłam, iż środki unijne są dość powszechnie wykorzystywane do reklamowania danego regionu naszego państwa. Wcześniej nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wiele miejsc na terenie Polski może być wartych odwiedzenia, jednak teraz co i rusz można zobaczyć w telewizji reklamę promującą dany Reklom. Razem z takim krótkim klipem zwykle pojawia się informacja, iż został on wyprodukowany przy użyciu funduszy unijnych, co wydaje mi się dość kluczowym faktem. W końcu jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu takie działania były nie do pomyślenia, obecnie jednak pomimo tego, iż integrujemy się z Europą, próbujemy również zachować swoją niepalność i odrębność kulturalną. Promowanie danego regionu nie dotyczy wyłącznie małych miast, pięknych polskich lasów czy jezior, lecz często wiąże się również z dużymi metropoliami. I tak na przykład jeżdżąc po Gdańsku można zauważyć pociągi oraz tramwaje, promujące miasto jako europejską stolicę kultury. Wprawdzie nie wiadomo jeszcze, czy ten nadmorski kurort zdobędzie owo miano, niemniej jednak dzięki takim działaniom miasto może liczyć na dodatkową promocję. Wydaje mi się jednak, iż Gdańsk jest na tyle znany, iż nie wymaga jakiejś specjalnej promocji, o wiele bardziej wartościowe jest zatem promowanie tych pomniejszych miasteczek i regionów, które na co dzień nie mają szans na zaistnienie. Zauważyłam, iż do takiej promocji bardzo przyczynia się telewizja śniadaniowa, kiedy bowiem rano zbieram się do wyjścia na uczelnię zwykle włączam jeden z trzech czy czterech kanałów dostępnych w moim pokoju i oglądam jeden z popularnych kanałów. Wówczas często mówi się o małych miejscowościach, w których mają miejsce ciekawe wydarzenia kulturalne takie jak chociażby walki rycerskie czy dożynki. Promowanie danego regionu za pomocą funduszy unijnych bardzo często wiąże się również z produkcją różnego rodzaju gadżetów związanych z danym miejscem. Wśród takich gadżetów zwykle przodują różnego rodzaju ulotki i broszurki, okraszone kolorowymi zdjęciami. Niestety jednak bardzo wiele osób nie korzysta z okazji przeczytania czy chociażby przekartkowania takich informatorów i smutne jest, iż tak wiele spośród nich ląduje w koszu. Wiele osób o wiele chętniej zgarnie za to darmowy długopis, smycz czy breloczek, z tego też względu nie może zabraknąć takich artykułów przy promowaniu danego regionu. Niektóre regiony prezentują się również poprzez poczęstunek dla gości, jak bowiem powszechnie wiadomo nie ma nic bardziej kuszącego niż polska kuchnia. Takie akcje są istotne nie tylko dla mieszkańców naszego kraju, którzy wreszcie mają możliwość poznania wielu ciekawych miejsc w naszym państwie, ale również dla cudzoziemców, którzy dzięki takim akcjom być może szybciej docenią piękno naszego kraju. Choć nie da się ukryć, iż nieodparty urok naszego krajobrazu broni się sam to dodatkowa zachęta nigdy nie zaszkodzi. Wydaje mi się zatem, iż wykorzystanie środków unijnych do promowania naszego kraju jest jak najbardziej pozytywną inicjatywą.
Gdzie i jak inwestować?